19.10.2013

O Arku, o Hance, o innych (19.10.2013)


Czterdzieści pięć kilometrów, a zdradliwe słonko nie uprzedziło o czekającym nas zimnie. Przemarzły nawet myśli. Punktem kulminacyjnym okazały się drobne zakupy w maleńkim, przydrożnym sklepie.

Pan ekspedient był bardziej pijany niż zebrani przed witryną klienci. Oni też uraczyli nas pouczającą historią o martwym kolarzu, by zgrabnie przejść do nakreślenia osobowości tajemniczego, nam równie obcego, mężczyzny:

– Nie mogę go już słuchać! Pierdoli o Arku, pierdoli o Hance, pierdoli o chuju!

Absurdalnie radosne wróżby spod kapsli cisnęliśmy do kosza i dobrnęliśmy do domów. Kilka zdjęć poniżej.

M.

(19.10.2013 / Marcin i Karol / mtb / 45 km)






fot. MK

10.10.2013

Przez Puszczę Kozienicką (10.10.2013)



Jedna z najsympatyczniejszych (w sumie to większość tak się odbiera) wypraw. Umieszczam ze względów sentymentalnych i bardzo dobrych wspomnień z pierwszego roku wspólnych podróży na rowerach. Miejsca przeróżne, lecz głównie Puszcza Kozienicka, Siczki itd.

M.


(10.10.2013 / Marcin i Karol / mtb / 101 km)

9.06.2013

XXV Frajda Rowerowa (09.06.2013)


K16, M17


Tak się jakoś stało, że zgłosiliśmy się do udziału w XXV Radomskiej Emdekowskiej Frajdzie Rowerowej. W zależności od kategorii trzeba było pokonać inny dystans. I tak Erykowi przypadło w udziale 7 kilometrów, natomiast mnie i Karolowi – 21.

Było to bardzo emecjonujące doświadczenie. Pokonywanie leśnego szlaku tuż obok innych, ciągła presja kogoś z tyłu, kibice... Obciążenie sprzętu i mózgu. Wyniki jak na pierwszy raz bardzo sympatyczne: Eryk był IV, Karol był III i stanął na podium, a ja skończyłem bodajże jako VII. Żałuję jedynie tego, że gdzieś (przez kłopoty z komputerami) przepadła mi większość fotografii.

M.

(09.06.2013 / Eryk: 7 km, Marcin, Karol: 21 km / mtb)
 
O wydarzeniu na stronie organizatora: 


Eryczek dzielnie brnie do mety!


M.

fot. Olga i Marcin