27.03.2017

Szosówką po lesie (27.03.2017)


Jednak przychodzą chwile, gdy tęskni się za bezdrożami bez asfaltu... Wjazd w las nie na górskim, przełajówce, gravelu czy innym wynalazku, lecz na ulubionej kolarzówce, też może się udać. Oczywiście w granicach rozsądku, przy łaskawości ubitego piachu i mniej rozciapanego błota. Miły, choć trochę chłodny wypad.

M.

(27 marca 2017 / szosa)

 

  

 

 

14.02.2016

Zwykle luty ostro kuty (14.02.2016)


Walentynkowa szosa, czyli zmarznięcie w imię miłości do kolarstwa. Było zimno, jest cieplej, ale nogi zdrętwiały. Pora na upał.


M.

(14.02.2016 / szosa)





7.02.2016

Ziąb (07.02.2016)


Zzz... znudzony, zmarznięty i zawiedziony. Podobnego dnia, lecz 37 lat temu, Pluton znalazł się bliżej Słońca niż Neptun. Ja oddaliłem się od niego bardziej niż Planeta X (Nibiru?) w najdalszym jej położeniu.

M.

(07.02.2016 / szosa)